![]()

Pisał mi Jurek, że wiersz Do prawnuczki taki piękny. Cieszę się. Mam do Ludwiki wielką słabość, tak jak gdyby była moją córką. I ona też zdaje się mnie lubi. Chyba to dobrze, że będzie miała taką pamiątkę po mnie jak ten wiersz. Czy doceni?"
JAROSŁAW IWASZKIEWICZ Dziennik, 4 lipca 1979 roku.
I cóż robi Ludwika po trzydziestu przeszło latach od powstania tej notatki? Pisze własną historię rodziny Iwaszkiewiczów! Ta praca staje się jej osobistą pasjonującą przygodą. Odwiedza rodzinne miejsca na Ukrainie. Rozmawia z osobami z bliższej i dalszej rodziny. Czyta niepublikowane listy i pamiętniki z rodzinnego archiwum, gromadzi fotografie, wykreśla drzewa genealogiczne. Wszystko po to, żeby w swojej książce przedstawić losy Jarosława Iwaszkiewicza, jego brata Bolesława i ich trzech sióstr:Heli,Nuci, Jadwini; przypomnieć historie rodzinne prababci Anny z Lipopów; sportretować grono mieszkańców Stawiska z czasów wojny i ich słynnych gości; opowiedzieć o losach rodziny w PRL-u. Ale też i po to, żeby odnaleźć swoje miejsce w tej historii. Napisane własnym wyrazistym stylem, z niezwykłą energią, humorem i dystansem.
